POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 22 (3011) z dnia 2015-05-27; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Jerzy Baczyński

Po drugiej, przed trzecią

Nasz kandydat przegrał – mówię „nasz” o milionach wyborców Bronisława Komorowskiego, także o POLITYCE, która w tych wyborach poparła urzędującego prezydenta. Pisałem, że aby poprzeć kandydata PiS, musielibyśmy najpierw zjeść tony papieru, na których od lat drukowaliśmy polityczne analizy i ostrzeżenia przed powrotem do władzy PiS – naszym zdaniem formacji niebezpiecznej dla polskiej demokracji, gospodarki, stosunków z sąsiadami i między nami samymi. Nie życzyliśmy panu Andrzejowi Dudzie zwycięstwa, ale nawet nie przychodzi nam do głowy, aby kontestować wynik wyborów, tak jak to kiedyś robili dzisiejsi wygrani. Gratulujemy prezydentowi elektowi i bierzemy za dobrą monetę deklarację z wieczoru wyborczego, że nie zamierza być prezydentem tylko swojej partii. Współczujemy i dziękujemy Bronisławowi Komorowskiemu, jednemu z twórców odrodzonej Rzeczpospolitej, który w naszym, moim, przekonaniu był dobrym prezydentem, zasługującym na reelekcję, a na pewno niezasługującym na tony pomyj, jakimi go w tej kampanii, zwłaszcza internetowej, oblewano.

Przykra jest świadomość, że wystarczyło, aby w jednym czy dwóch województwach pofatygowało się do urn ...