POLITYKA

Wtorek, 16 lipca 2019

Polityka - nr 23 (3012) z dnia 2015-06-01; s. 10-12

Temat tygodnia

Malwina Dziedzic

Po PO?

Szok w Platformie po wyborach prezydenckich prowokuje skrajne reakcje jej działaczy – albo że nic się nie stało, albo że wszystko już stracone. Oficjalnie zaś: coś się jednak stało i teraz będzie naprawiane. Tylko czy wystarczy czasu?

Wtorkowy wieczór, dwa dni po wyborach prezydenckich. W senackiej sali im. Władysława Raczkiewicza trwa posiedzenie klubu Platformy. Zza zamkniętych drzwi dobiegają podniesione głosy. Nagle wybiega jedna z posłanek, płacze. – Szukamy rozwiązań na kampanię parlamentarną, w partii są duże emocje – tłumaczy jej partyjny kolega, który również opuścił spotkanie. – Koleżanka się rozpłakała, ponieważ nasi ludzie zablokowali debatę na temat związków partnerskich. A jak w ogóle można blokować dyskusję na ten temat?! Potem niech każdy sobie głosuje, jak chce, ale trzeba rozmawiać! Inaczej to jest jakaś paranoja – dodaje rozgoryczony.

Kilka godzin wcześniej w Sejmie, głosami m.in. kilkudziesięciu posłów PO, przepadł wniosek, aby poszerzyć porządek obrad o pierwsze czytanie projektu ustawy dotyczącej związków partnerskich (autorstwa SLD). Wielu rozmówców z Platformy uważa to za błąd. Zwłaszcza teraz, kiedy po dotkliwej przegranej Bronisława Komorowskiego w partii rządzącej gorączkowo poszukuje się pomysłu na kolejne „nowe otwarcie” i&...