POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 1 (2279) z dnia 2001-01-06; s. 54-55

Kultura

Janusz Wróblewski

Po prawdę idzie się jak w góry

Rozmowa z reżyserem Davidem Lynchem

Żyjemy w świecie skrajnie zracjonalizowanym. Pan jakby na przekór temu każe swoim widzom wierzyć w duchy, w wielowymiarową rzeczywistość. Sądzi pan, że logika krępuje ludzką wyobraźnię?

Tak. Przynajmniej od czasów Einsteina wiadomo, że świat materialny nie wygląda tak, jak sądzimy. Logika zawodzi także przy opisie świata wewnętrznego. Szereg zjawisk zachodzi równocześnie – w naszej głowie i poza nią. Obcujemy ze snami i intuicjami. Wiele płaszczyzn i fragmentów życia przenika się nawzajem, oddziaływając na ludzką psychikę w niewiadomy sposób. To utwierdza w przekonaniu, że nie ma jednej jedynej, określonej raz na zawsze realności. Dla każdego jest ona inna. Pisarzowi, który operuje tylko słowem, ciężko jest opisać to pomieszanie (Kafka to potrafił). Piękno sztuki filmowej polega na tym, że tę równoległość czy też równoczesność wielu światów można wyrazić stosunkowo prosto.

Françis Bacon, pana ulubiony malarz, był agnostykiem. Pan dowodzi, że świat to tajemnica. Nie przeszkadza panu ta sprzeczność?

Jeśli przed obrazem znanego artysty stanie dziesię...

David Lynch – jeden z najznakomitszych i najbardziej kontrowersyjnych twórców kina. W młodości chciał zostać malarzem. Studiował grafikę. Do dziś malarstwo pozostaje drugą, po reżyserii, jego pasją. Debiutował zrobionym „domową” metodą dramatem science-fiction „Głowa do wycierania”. Zrealizował m.in.: „Człowieka słonia”, „Blue Velvet”, „Dzikość serca” (za którą otrzymał Złotą Palmę w Cannes), „Zagubioną autostradę” i „Prostą historię”. Jest również autorem kultowego serialu telewizyjnego „Miasteczko Twin Peaks”. David Lynch był gościem Festiwalu Camerimage 2000 w Łodzi.