POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 40 (2524) z dnia 2005-10-08; s. 76-78

Historia / Komisje śledcze II RP

Andrzej Garlicki

Po słowie do kłębka

Budzące grozę, wywołujące skandale, ale też i odkrywające tajemnice władzy komisje śledcze miały swoje poprzedniczki w II Rzeczpospolitej. Tamte też przesłuchiwały, tropiły i karały.

Bezpośrednią przyczyną powołania sejmowej komisji do badania tajnych organizacji było podjęcie w końcu 1923 r. jawnej działalności przez istniejące już od roku Pogotowie Patriotów Polskich. Założyli je inżynier Jan Pękosławski, którego marszałek sejmu Maciej Rataj określał w dzienniku jako pomylonego, Adam Pragier pisał zaś o nim we wspomnieniach jako o paranoiku, który miał głowę słabą, ale wiele energii. Rzeczywiście udało mu się stworzyć organizację liczącą ok. 800 członków. Stroną wojskową kierował płk Witold Gorczyński, twórca w 1914 r. tzw. Legionu Puławskiego, formowanego z polskich ochotników przy armii rosyjskiej. Niewiele z tego wówczas wyszło, bo zabrakło chętnych. Znaczącą rolę odgrywał w Pogotowiu wywodzący się z armii rosyjskiej gen. Jan Wroczyński.

Organizacja stawiała sobie za cel przygotowanie kadr do dokonania przewrotu i wprowadzenia prawicowej dyktatury. W styczniu 1924 r. policja dokonała aresztowań i sprawa nabrała charakteru publicznego.

Okazało się, że kierownicy organizacji kontaktowali się z&...