POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 16 (3055) z dnia 2016-04-13; s. 93

Kultura / Kawiarnia Literacka

Krzysztof Siwczyk

Pochwała stypy

Parę lat temu w obszernym reportażu na łamach POLITYKI Marcin Kołodziejczyk kreślił portret Andrzeja Czyżewskiego. Ciotecznego brata Marka Hłaski, opiekuna jego literackiej spuścizny i autora wspaniałej biografii pisarza „Piękny dwudziestoletni”. Chyba znałem już wtedy mieszkającego w Tychach Andrzeja. Był dystyngowanym 80-latkiem o umyśle tak żwawym i przenikliwym, że zawstydzał rozmówcę niewymuszoną elokwencją i wiedzą płynącą z tego długiego, udanego życia. Organizował wystawne kolacje, pichcił owoce morza, był winnym smakoszem i niezrównanym anegdociarzem. Podczas jednej z takich nasiadówek zgadaliśmy się między fortepianem a regałem. Wspominał, rzecz jasna, Hłaskę. Zahaczyliśmy jednak o wspólnych znajomych: nieżyjącego już Henryka Berezę i świetnie się mającego Adama Wodnickiego, wybitnego eseistę i tłumacza, kolegę Andrzeja ze szkolnej ławki.

Czyżewski był stary na niby. Wysoki, szczupły facet, o emploi przedwojennych amantów kina, nie jawił się jako starzec, w którym zdeponował się czas wspomnień i zgorzknienia. Był człowiekiem do przodu, chodzącą definicją witalności, ...

Krzysztof Siwczyk, jedyny w Polsce poeta, który jest jednocześnie krytykiem literackim, felietonistą oraz aktorem (zagrał świetnie głównego bohatera filmu Lecha Majewskiego „Wojaczek”). W 2012 r. wydał tom wierszy „Gody”. Pracuje w Instytucie Mikołowskim znajdującym się w domu, w którym mieszkał Rafał Wojaczek.