POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 21 (2706) z dnia 2009-05-23; s. 12-15

Temat tygodnia

Jan Dziadul  [wsp.]

Pod bronią

Związki zawodowe weszły na wojenną ścieżkę przeciw rządowi. Atmosferę podgrzewa kryzys gospodarczy. Ale opon do ognia dokładają rywalizujący o wpływy działacze i politycy.

Czas jest lepszy do zadymy niż debaty, bo rocznicowy i wyborczy, a więc politycz-ny i medialny, a to zawsze pobudza radykałów. I sprzyja politycznym flirtom.

Podczas ostatniej manifestacji gdańskich stoczniowców w stolicy górę wzięła polityka. Inni koledzy związkowcy też to zauważyli. – Nie chcemy być elementem spotów wyborczych – mówi dziś Dariusz Adamski, szef Solidarności Stoczni Gdynia. – Politycy nie mają wojska i próbują wykorzystać nas. Potrzebują tłumu niezadowolonych, bo mediom to, co sami mówią, nie wystarczy. Mówiąc o politykach wykorzystujących niezadowolenie, zapewne ma na myśli PiS.

Jak było w Warszawie

18 marca 2009 r. trzej działacze Solidarności – Dariusz Adamski, Krzysztof Fidura, przewodniczący związku w Stoczni Szczecińskiej, oraz Mieczysław Jurek, szef regionu zachodniopomorskiego „S” – pojechali do Sejmu na posiedzenie komisji skarbu. Zostali też zaproszeni na spotkanie przez – jak to określają – możnych z Klubu Parlamentarnego PiS. Uczestniczyli w nim Joachim Brudziński, Jacek Kurski i Przemysław Gosiewski. Chodziło o dyskusję na temat nowelizacji ...