POLITYKA

Wtorek, 18 czerwca 2019

Polityka - nr 14 (3205) z dnia 2019-04-03; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Ewa Siedlecka

Pod płaszczykiem i bez płaszcza

Prokurator od „bliźniaczych wież” awansowana, czyli: jej się to po prostu należało.

Awans dla prokurator Renaty Śpiewak, która od dwóch miesięcy (w sumie już 50 godzin) przesłuchuje Gerarda Birgfellnera, łamiąc kodeks postępowania karnego, została awansowana na stanowisko prokuratora Prokuratury Okręgowej. Jakby powiedziała premier Szydło: jej się to po prostu należało. Do tej pory była tam jedynie delegowana, co zapewniało politycznemu zwierzchnictwu prokuratury kontrolę nad śledztwem: jakby co, wróciłaby do rejonu. W ten sposób na krótkiej smyczy trzymanych jest 646 prokuratorów (dane z Białej Księgi Prokuratury Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia). Teraz okazano jej znacznie większe zaufanie.

Ale też solennie sobie na nie zasłużyła. Nie tylko o miesiąc wykroczyła poza ustawowy termin trwania postępowania wyjaśniającego (za co np. szef Stowarzyszenia Lex Super Omnia Krzysztof Parchimowicz ma postępowanie dyscyplinarne), ale traktuje pokrzywdzonego jak podejrzanego. Docieka, czy zapłacił podatek od faktur, które wystawił Spółce Srebrna (niezapłacenie to odpowiedzialność karna), i czy aby nie próbuje wyłudzić od Srebrnej pieniędzy. Niewykluczone, że skończy się postawieniem mu takich zarzutó...