POLITYKA

środa, 21 sierpnia 2019

Polityka - nr 38 (2368) z dnia 2002-09-21; s. 98

Stomma

Ludwik Stomma

Podatek od seriali

Jako zdyscyplinowany i lojalny członek Unii Pracy powinienem oczywiście popierać inicjatywy naszego przywódcy ministra Marka Pola. Skoro powinienem, to popieram, dając tym dobry przykład młodzieży (z tego czynu ucz się synu). Z drugiej strony, w partii naszej dopuszczalna jest i wręcz pożądana konstruktywna krytyka, więc konstruktywnie skrytykuję. Chodzi rzecz jasna o samochodowe winietki. Jest rzeczą kołami namacalną, że drogi w Rzeczypospolitej osiągnęły już od dawna stan, który dokładnie określić można tylko za pomocą wyrażeń uznawanych powszechnie za obsceniczne. Osobliwą bezczelnością jest przy tym różnicowanie wertepów na drogi międzynarodowe, krajowe, jakby wądoły wądołom nie były równe. Innymi słowy, coś z tym fantem trzeba zrobić i to szybko, zanim jakiś idiota nie wymyśli objawowej kuracji dalszym ograniczaniem dozwolonej prędkości. Żeby zaś z tym fantem coś zrobić, potrzebne są oczywiście pieniądze, bo z pustego i Kołodko nie naleje, choćby miał niczym Salomon „siedemset żon-księżniczek i trzysta żon drugorzędnych&...