POLITYKA

Piątek, 23 sierpnia 2019

Polityka - nr 31 (2515) z dnia 2005-08-06; s. 74-76

Społeczeństwo / Bieda-domy

Ryszarda Socha

Pod złym adresem

Jak Polska długa i szeroka władze miast i gmin rozglądają się za budynkami, w których można by urządzić mieszkania socjalne. Okoliczni mieszkańcy protestują. Nie chcą sąsiadować z biedą i patologią.

Gdynia Oksywie Dolne, ul. Żeglarzy 5. – Gdy podajemy adres, słyszymy: o Jezu... Mówią o nas slumsy, ironicznie Carringtony, a także nurki albo żurki – opowiadają lokatorzy dawnego hotelu robotniczego, zaadaptowanego 5 lat temu na lokale socjalne. Mieszka tu 45 rodzin, 26 korzysta z pomocy społecznej. Gdy się wprowadzali, to jak na mieszkania socjalne było tu super. A teraz? Klatka schodowa cuchnie moczem. Ściany zasmarowane napisami.

Na parterze non stop dyżuruje finansowany przez magistrat pracownik firmy ochroniarskiej. – Szkoda pieniędzy – mówią zgodnie lokatorzy. – Wystarczy, że 14-letni gówniarz huknie i oni już się chowają. A ćpun z pierwszego piętra lata z nożem i dzieci straszy.

Jak lokator lokatorowi

Państwo K. z pierwszego piętra, rodzice dziesięciorga dzieci, mieszkali wcześniej na 30 m kw. Na Żeglarzy dostali 80 m. W największym pokoju, na sznurkach wzdłuż ściany, suszy się pranie. Tylko czekać, kiedy pojawi się grzyb. W bloku jest suszarnia, ale rzeczy giną, bo każdy ...