POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 40 (2161) z dnia 1998-10-03; s. 22-24

Wydarzenia

Paweł Walewski

Podniecona impotencja

24 września Komisja Rejestracji Środków Farmaceutycznych planowała ostatecznie zarejestrować Viagrę w Polsce, jednak decyzję odłożono na drugą połowę października. Pozytywny werdykt komisji jest przesądzony, ale przewodniczący prof. Aleksander Mazurek tłumaczy zwłokę niekompletną wciąż dokumentacją, która przez producenta musi być uzupełniona. W połowie września Viagra została zatwierdzona jednocześnie w piętnastu krajach Unii Europejskiej.

W Polsce dla Viagry zapalono zielone światło - procedura rejestracyjna nowego leku zabiera komisji zwykle dwa lata, a tym razem zakończy się przed upływem ośmiu miesięcy. Rekord Polski, ale nie świata (w Tajlandii Viagrę zarejestrowano w trzy miesiące!).

Gdy praca komisji dobiegnie końca i zwieńczy ją podpis ministra zdrowia, upłynie jeszcze około sześciu tygodni, zanim lek pojawi się w aptekach. W polskojęzycznych opakowaniach, z polskimi ulotkami, ale wyprodukowanymi na drugim końcu Europy. Lek odkryty w Anglii (w laboratorium Sandwich) amerykański producent (firma Pfizer) oficjalnie będzie sprowadzał do Polski z Francji!

Viagra, wykreowana przez media, od początku ma taryfę ulgową. Nie została dotąd w Polsce zarejestrowana, a już pisze się i mówi o niej tak, jakby była kolejną tabletką od bólu głowy. W dodatku uwidoczniła potężną niewydolność resortu zdrowia w kontroli nad obrotem środkami leczniczymi, bo handel Viagrą na czarnym rynku od wiosny kwitnie w majestacie prawa i nikt nie przedsięwziął żadnych ...