POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 6 (2691) z dnia 2009-02-07; s. 65

Kultura / Polska Literatura Współczesna

Marek Zaleski

Podróż do kresu

Gdyby trzeba było dokonać okrutnego wyboru i z tego, co napisano po wojnie, wybrać książkę, która literaturze polskiej zapewni w świecie tytuł do chwały, pewnie byłby to wybór opowiadań Tadeusza Borowskiego.

Są to opowiadania przygnębiające, bo przecież chcielibyśmy wreszcie uwolnić się od roli ofiar historii, ale prawdziwe, bo na miarę wiedzy, jaka – paradoksalnie − dopiero od niedawna stała się w pełni udziałem Europy i świata. Literacki zapis obozowych doświadczeń młodego autora (gdy Borowski trafił do Oświęcimia, miał 21 lat) dziś umieszcza jego nazwisko w sąsiedztwie takich nazwisk, jak Primo Levi, Jorge Semprún, Aleksander Sołżenicyn, Warłam Szałamow, Imre Kertész. W zestawie, który proponuje „Polityka”, znalazły się m.in. „Pożegnanie z Marią”, „U nas w Auschwitzu”, „Dzień na Harmenzach”, „Proszę państwa do gazu”, „Bitwa pod Grunwaldem”.

O europejskiej cywilizacji obozów koncentracyjnych, lagrów i łagrów napisano bardzo wiele, ale przedkładając swoje świadectwo, Borowski zawładnął naszą wyobraźnią, bo wprawił ją w trwogę. Zrewoltował naszą wiedzę o nas samych i przyprawił o moralny niepokój. Narratorem swojej prozy uczynił więźnia, vorarbeitera Tadka, który w obozie utrzymuje się przy życiu: z punktu widzenia pozaobozowej moralności wydaje się „...