POLITYKA

Poniedziałek, 21 stycznia 2019

Polityka - nr 42 (3182) z dnia 2018-10-17; s. 95

Felietony / Passent

Daniel Passent

Podwiązani pod wesele

Wielu przestępców nie pływa już w swoich przydomowych basenach, tylko bierze prysznic raz na tydzień w areszcie śledczym – powiada z dumą premier Morawiecki. Moim skromnym zdaniem nie ma się czym chwalić – prysznic raz na tydzień to jest poziom Bangladeszu, warunki w polskich aresztach nie spełniają norm higieny. Może premierowi raz w tygodniu wystarczy, ale znam takich (i takie), którzy wolą częściej. Dzięki znakomitemu reportażowi Wojciecha Bojanowskiego (TVN) z komisariatu we Wrocławiu widzieliśmy, jak policjantom w łazience myli się suszarka z paralizatorem i do jakiego tragicznego doprowadziło to skutku.

Ale nie o tym chciałem, tylko o prezentach wyborczych, jakie kupuje nam rząd, a konkretnie o kolejce na Kasprowy Wierch. Jeśli chodzi o kupowanie poparcia, to rząd dobrze marnuje pieniądze, nabywając banki, stocznie, wreszcie kolejkę – ulubioną zabawkę chłopców z placu Broni. Od Mierzei Wiślanej po Kasprowy Wierch, jak Polska głęboka i wysoka (1950 m nad poziomem morza), rząd kupuje sobie miłość Polek i Polaków. ...