POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 28 (2713) z dnia 2009-07-11; s. 57

Kultura

Mirosław Pęczak

Poezja klawiatury

Płyta „Cantaloupe Island” Herbiego Hancocka – kolejna pozycja jazzowej kolekcji „Polityki” – to nie tylko popis wirtuoza fortepianu, ale przede wszystkim znakomity przykład muzycznego intelektualizmu.

W zasadzie mamy tu cztery w jednym, bo „Cantaloupe Island” stanowi kompilację utworów z czterech albumów, które Herbie Hancock nagrał dla wytwórni Blue Note w latach 1962–1965: „Empyrean Isles”, „Takin’ Off”, „My Pont Of View” i „Maiden Voyage”. Na początku lat 60. wciąż królował hard bop, styl, którego orędownikiem był między innymi John Coltrane, ale jednocześnie serca jazzfanów podbijał Miles Davis ze swoją formułą wyrafinowanego cool jazzu. Hancock, który – podobnie jak Coltrane – grał w zespole Davisa, pozostawał pod olbrzymim wpływem Milesa, ale na płytach nagranych dla Blue Note bardzo wyraźnie stara się iść własną drogą.

W 1962 r., gdy nagrywa dla Blue Note swoją pierwszą płytę „Takin’ Off”, ma 22 lata, za sobą edukację w dobrych muzycznych szkołach i – co szczególnie ważne – jazzowy Nowy Jork mówi o nim jako o wielce utalentowanym pianiście. To właśnie wtedy jego grą zainteresował się Miles Davis i zaprosił go do swojego zespołu. Z „Takin’ Off” pochodzi utwór „Watermelon Man”, bardzo prosty, z wyrazistym tematem, a jednocześ...

Pod adresem www.polityka.pl/bluenote można posłuchać fragmentów utworów, zamówić pojedyncze tomy i prenumeratę kolekcji jazzowej.