POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 33 (2206) z dnia 1999-08-14; s. 72-73

Społeczeństwo

Anna Grużewska

Poezja niestałych atomów

Szkło otacza nas zewsząd, nie poddając się w wojnie z plastikiem. Przez całe wieki było drogie, niedostępne, otoczone aurą tajemniczości. Francuscy krytycy i historycy sztuki nazwali je poetyckim tworzywem.

Z punktu widzenia fizyki szkło jest substancją zbliżoną zarazem do cieczy i do ciała stałego. Oznacza to, że nie ma w pełni ukształtowanych wiązań atomowych. Znajomy inżynier tłumaczy, że szkło po prostu przypomina lód. Różnica leży jedynie w temperaturze topnienia, tym jedynym tysiącu stopni. Konsekwencją budowy fizycznej szkła, tak jak i lodu, jest przejrzystość, a także kruchość. Na niestabilne wiązania atomowe szkła oddziałują również: ciśnienie, temperatura, wilgoć. Do transportu szczególnie cennych okazów szklanych używa się specjalnych pojemników, w których negatywowo wycinany jest kształt naczynia. Te szczelne futerały nie mają chronić przed upuszczeniem czy rzucaniem. One chronią przed drganiami, które mogą zniszczyć szkło, poddawane wcześniej nawet kilkakrotnym procesom odprężania.

Bywa zresztą, że szkło stoi spokojnie w gablocie, a i tak zaczyna z nim dziać się coś złego. Specjaliści mówią wtedy, że szkło choruje. Przyczyna choroby leży w technologii jego powstawania. W Polsce najczęściej chorują szkł...

Tagi

sztukaszkłosecesja