POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 11 (3202) z dnia 2019-03-13; s. 18-20

Polityka

Anna DąbrowskaRyszard Łuczyn

Pokątne konta

Z Konstytucji RP: „Finansowanie partii politycznych jest jawne”. A jednak „taśmy Kaczyńskiego” nasuwają pytanie, ile naprawdę jest tej jawności, a ile kombinatorstwa.

W dolnośląskiego oddziału PCK, którym kierowali politycy PiS, wyprowadzono nie tylko 1,1 mln zł, ale także przekazywane dla ubogich jedzenie. Śledczy, którzy od kilku lat prześwietlają sprawę, nie mogą się doliczyć 46 ton darów. Według świadków rozdawano je przy okazji kampanii wyborczej polityków PiS. Jeden z głównych podejrzanych w tej sprawie zeznał prokuratorom, że 7 tys. zł z ukradzionych PCK pieniędzy wpłacił na rzecz kampanii wyborczej obecnej minister edukacji Anny Zalewskiej. PKW zatwierdziła finansowe sprawozdanie wyborcze PiS, bo nie ma uprawnień weryfikowania prawdziwości przedstawionych rozliczeń. Jednak wszystko wskazuje na nielegalne finansowanie kampanii wyborczej.

W tym roku wiosną mija 18 lat, od kiedy Sejm w 2001 r. uchwalił rewolucyjne, jak na tamte czasy, przepisy o finansowaniu partii politycznych. Ustawa o partiach politycznych jest precyzyjna (art. 24): majątek partii politycznej powstaje ze składek członkowskich, darowizn, spadków oraz z dotacji (budżetowy zwrot pieniędzy wydanych na kampanię) i subwencji (budżetowa, coroczna). Ustawa miała być lekarstwem na patologie z lat 90. W tamtych czasach partie prowadziły działalność ...