POLITYKA

Niedziela, 16 czerwca 2019

Polityka - nr 23 (2861) z dnia 2012-06-05; s. 14-15

Rzut wolny

Jerzy Pilch

Pół Akropolu

Wraz z rozpoczynającym się właśnie Euro 2012 zapraszamy na stadionową trybunę literacką. Znani pisarze będą tu opisywać i komentować na gorąco najważniejsze wydarzenia.

Gdy 18 kwietnia roku po Chrystusie 2007 w mieście Cardiff w Walii Michel Platini ogłaszał wiadomą decyzję, żyłem nie najgorzej: pisywałem w „Dzienniku”, ergo w faszyzujących objęciach neohitlerowskiego koncernu o wymownej nazwie Springer zdradzałem ojczyznę. Dawniej nie zdawałem sobie sprawy, jak przyjemne może to być zajęcie: z wyuzdanej woli możnych protektorów mogłem pisać, co dusza zapragnie. Obficie z tej perwersji korzystałem, i faktycznie nie napotykałem żadnych przeszkód ani interwencji; w ciągu trzech lat najemnictwa wyrażenie „Gazeta Wyborcza” usunięto mi z tekstów zaledwie dwa razy, poza tym ani przecinka.

Było pięknie, grałem na obcym boisku – to zawsze mobilizuje, zarabiałem słuszną kasę – to nigdy nie jest złe, zdradzałem – to, jak by powiedział Tomasz Mann, czyni życie mniej trywialnym. Było pięknie, ale nieustające piękno grozi monotonią; zdrada zdradą, a tu brak zwyczajnej kontrowersyjności zaczynał doskwierać.

Toteż gdy 18 kwietnia 2007 r. Michel Platini ogłosił, iż gospodarzami Euro 2012 będą pospołu Polska i Ukraina, ...