POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 38 (2368) z dnia 2002-09-21; s. 64-65

Kultura / Kryzys teatru

Katarzyna Janowska

Pół prorok, pół błazen

Rozmowa z Jerzym Trelą, aktorem teatralnym i filmowym

Przez kilka lat przymierzał się pan do roli króla Leara. Czy pojawi się pan jako szekspirowski władca na deskach któregoś z teatrów?

Od jakiegoś czasu krążyliśmy z Learem wokół siebie. Przymierzałem się do tej roli, choć nie była moim teatralnym marzeniem, ale to co obserwowałem wokół siebie, co mnie dotykało, sytuacja w teatrze – wszystko to zaczęło mnie prowokować do myślenia o Learze.

Kiedyś niemal otarł się pan o niego. Na planie telewizyjnej sztuki „Stalin” w reż. Kazimierza Kutza spotkał się pan z Tadeuszem Łomnickim. Po zakończeniu zdjęć Kazimierz Kutz zaprosił panów na lampkę wina. Łomnicki przyszedł na spotkanie w kożuchu. Chciał się tylko pożegnać. Po tygodniu wyczerpujących zdjęć wsiadł w nocy do samochodu i pojechał do Poznania. Następnego dnia zaczynał próby „Króla Leara”, którego już nie dokończył. Po jego śmierci zaproponowano, by przejął pan jego rolę.

Spontanicznie odmówiłem. Łomnicki, król sceny, umarł w momencie, gdy jego Lear był gotowy. Do dziś mam przygotowany ...

Jerzy Trela (ur. 14.03.1942 r.),absolwent Wydziału Aktorskiego PWST w Krakowie, współtwórca i aktor teatru STU. Występował w krakowskim Teatrze Rozmaitości; w 1970 r. związał się ze Starym Teatrem. Był wykładowcą PWST w Krakowie, a w latach 1984–1990 rektorem tej uczelni. Stworzył wybitne kreacje sceniczne (m.in. w „Dziadach”, „Wyzwoleniu” i „Hamlecie”). Występował także w wielu filmach, m.in. „Człowieku z żelaza”, „Kobiecie samotnej”, „Autoportrecie z kochanką”, „Historiach miłosnych” i „Quo vadis”.