POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 6 (3045) z dnia 2016-02-03; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Łukasz Wójcik

Polak – Anglik dwa bratanki

Czepianie się słów ministra Witolda Waszczykowskiego jest ryzykowne, trudno bowiem powiedzieć, czy piątkowe miniexposé to była tylko publicystyka, czy już twardy program polityki zagranicznej. Po wysłuchaniu ponadgodzinnego przemówienia żadna z tych opcji nie napawa optymizmem. Minister chce postawić na pragmatyczną politykę wobec Rosji, ale jednocześnie nie pozostawił wątpliwości, że to nasz egzystencjalny wróg. Trudno się z nim nie zgodzić, ale pragmatyzm właśnie podpowiada, aby takich rzeczy nie mówić głośno. Tym bardziej niezrozumiałe wydają się warunki, jakie polski minister postawił Rosjanom, jeśli ci chcieliby normalizacji stosunków (współpraca przy wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej, zwrot wraku, odtajnienie części akt katyńskich). Uzależnia więc stan relacji z naszym kluczowym sąsiadem od spraw – z całym szacunkiem – drugorzędnych. A do jakich gestów wobec Rosji zdolna jest Polska? Bo chyba minister nie zakłada, że Moskwa w naszych dwustronnych relacjach odgrywa rolę petenta?

Drugi kluczowy sąsiad Polski, Niemcy, wystąpił w 43. minucie exposé, i tylko przez kilkadziesiąt sekund. Miejsce Berlina jako naszego ...