POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 37 (2722) z dnia 2009-09-12; s. 107-109

Ludzie i obyczaje

Marcin Piątek

Polak importowany

Ludovic Obraniak to jak na razie najbardziej znany piłkarz wychowany za granicą i odzyskany dla reprezentacji Polski. Będą kolejni.

Praca Macieja Chorążyka oraz dziewięciu podległych mu ludzi, poszukiwaczy piłkarzy o polskich korzeniach, często sprowadza się do uświadamiania. Że jest taki kraj jak Polska, że mogą wybrać kolor reprezentacyjnej koszulki, że drugi paszport się w życiu przyda. Żadnych obiecanek-cacanek. Owszem, argumenty są niekiedy wspierane reklamówką gadżetów, takich jak szaliki, koszulki, proporczyki, breloczki, wszystko obowiązkowo w biało-czerwonych barwach, ewentualnie z logo Polskiego Związku Piłki Nożnej. Gdy jest sposobność, rolę płomiennego mówcy bierze na siebie Jerzy Engel, niedawno selekcjoner reprezentacji, teraz odpowiedzialny w PZPN za szkolenie młodzieży.

Skauci i kłusownicy

Impuls do przetrząśnięcia kadr zagranicznych klubów w poszukiwaniu chętnych do gry dla Polski dali Miroslav Klose i Lukas Podolski – urodzeni w Polsce reprezentanci Niemiec. Pierwszy z nich nigdy grać w koszulce z białym orłem na piersi nie chciał, drugi twierdził, że kiedy się jeszcze wahał, nie dość o niego zabiegano.

Szkoda mi się zrobiło jako kibicowi, że tacy piłkarze przechodzą nam koło nosa –