POLITYKA

Wtorek, 20 sierpnia 2019

Polityka - nr 14 (3053) z dnia 2016-03-30; s. 110

Passent

Daniel Passent

Policja historyczna

Kolega, który usłyszał, że jestem miłośnikiem tygodnika „The New Yorker”, podarował mi kilka starych numerów, na które rzuciłem się łapczywie. W wydaniu dokładnie sprzed roku (6 kwietnia 2015 r.) w dziale „Books” obszerne omówienie dwóch historii „nazistowskich obozów koncentracyjnych” pióra Adama Kirscha, specjalisty od spraw żydowskich z Uniwersytetu Columbia. Autorką jednej książki jest Sarah Helm („Ravensbrück: Życie i śmierć w hitlerowskim obozie koncentracyjnym dla kobiet”). Autorem drugiej jest Nikolaus Wachsmann („KL: Historia nazistowskiego obozu koncentracyjnego”).

Do lektury przystąpiłem w nastroju bojowym, szukając akcentów antypolskich. Słyszałem bowiem liczne ostrzeżenia, że w publikacjach takich używa się fatalnego określenia „polskie obozy koncentracyjne”, że za wszelką cenę unika się określenia „niemieckie” obozy koncentracyjne, wreszcie, że jest to przejawem świadomej propagandy antypolskiej. Czytałem np. wstrętny paszkwil dr. Grzegorza Musiała („wSieci”) na znanych i zasłużonych historyków polskich. Jednym z głównych celów niemieckiej propagandy historycznej jest wedle p. Musiała „odniemczanie” i „polonizowanie” niemieckich obozów jako polskich. „To właśnie w Polsce niemiecka propaganda historyczna święci największe ...