POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 19 (2503) z dnia 2005-05-14; s. 16

Ludzie i wydarzenia

Policyjne zabawki

Na warszawskie targi wyposażenia dla policjantów, żandarmów, strażaków, borowików, klawiszy i specsłużb wejść mogły jedynie zaproszone osoby, wyposażone w specjalną kartę magnetyczną. Logistykom ze służb mundurowych wystawcy oferowali repliki japońskich mieczy i wkładki do butów z masującym żelem, zalecane funkcjonariuszom patrolującym ulice. Można było zasiąść w meleksie przerobionym na wóz patrolowy dla policji i w gabinetowym fotelu, który po naciśnięciu guzika zamieniał się w fotel masujący generalski kręgosłup, kark i głowę.

Największe zainteresowanie budziła broń, aparatura do podsłuchu i podglądu, środki łączności i wyposażenie dla antyterrorystów. Przemysłowy Instytut Automatyki i Pomiarów wystawił policyjne roboty służące do przeszukiwania obiektów oraz wykrywania i neutralizowania niebezpiecznych ładunków, tak zwinne, iż potrafią nawet podszczypać hostessę. Do obserwacji tłumów podczas imprez masowych czy pilnowania zielonej granicy nie trzeba aż śmigłowca. Wystarczy o wiele tańszy bezzałogowy samolocik (3,5 kg) skonstruowany w Instytucie Technicznym ...