POLITYKA

Sobota, 15 grudnia 2018

Polityka - nr 43 (3133) z dnia 2017-10-25; s. 9

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Tydzień w polityce. Komentuje Róża Thun

Róża Thun

Politycy w roli programów

Coraz częściej wyborcy kierują się personaliami. Popierają wyraziste postaci, dając się uwieść walorowi nowości, nawet jeśli jest świeżość z odzysku. Mało kto już wczytuje się w partyjne deklaracje.

Przyglądam się wyborom u naszych czeskich sąsiadów, Andrejowi Babiszowi podającemu się za polityka nowego i innym, którzy weszli tam do parlamentu. Próbuję zrozumieć, co się stało i czym właściwie kierują się wyborcy w krajach, gdzie ostatnio głosowano. W Austrii stery przejął Sebastian Kurz, kolejny polityk podający się za nowego w tym zawodzie. I również niedawna zmiana we Francji wydaje mi się w niektórych aspektach podobna.

Oczywiście Emmanuel Macron to inny kaliber niż jego nowi koledzy z Czech i Austrii, z którymi będzie teraz zasiadał w Radzie Europejskiej: obronił Francję przed nacjonalistycznym i rasistowskim populizmem Marine Le Pen, przyciągając wyborców do urn wielką wizją coraz mocniej zjednoczonej Europy. Na ile jego deklaracje były prawdziwe, jeszcze się okaże, bo na razie francuski protekcjonizm kwitnie, a wizja Europy dwóch prędkości ma się coraz lepiej. Ale tak jak pozostałym dwóm zwycięzcom, udało mu się uzyskać wizerunek człowieka spoza establishmentu, mimo że jest absolwentem elitarnych uczelni, ...