POLITYKA

Wtorek, 11 grudnia 2018

Polityka - nr 16 (2346) z dnia 2002-04-20; s. 106

Polityka i obyczaje

Polityka i obyczaje

• Wiosna w pełni, związkowcy wychodzą na ulicę. W stolicy solidarnie z OPZZ wystąpiła Solidarność. „Połączył nas kodeks pracy. Dziękujemy za to, panie ministrze” – skandowano pod Ministerstwem Pracy. Pojawiły się też nowe hasła wierszowane, np. takie: „Co za cholera wymyśliła Millera i Hausnera”.

• Jerzy Szmajdziński, minister obrony, wybrał się do Legnicy na premierę sztuki „Obywatel M. – historyja”, inspirowanej życiorysem Leszka Millera. W rozmowie z „Gazetą Lubuską” minister zwrócił uwagę na niedostatki dramatu: „Czy śmiałem się podczas spektaklu? Oczywiście, były takie momenty. Ale były też takie, o których wiem, że są kompletną nieprawdą. Jak wyjazd Leszka do Skierniewic, który nie był zesłaniem, jak pokazano w spektaklu. To było zaplanowane i właśnie po to, żeby lepiej wrócić”.

• Poważne zmartwienie czytelnika „Trybuny”: „Jeżeli prezydent A. Kwaśniewski nie podpisze ustawy o radiofonii i telewizji, znaczyć będzie, że popiera Adama Michnika, a nie popiera rządu i większości parlamentarnej”.

• Tymoteusz wieszczy w drukowanym na łamach „Niedzieli” białym wierszu „Pobawmy się we wróżby”: „Wejdziemy do Unii Europejskiej?/Musimy wejść/skoro ...