POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 38 (2368) z dnia 2002-09-21; s. 106

Polityka i obyczaje

Polityka i obyczaje

Marcin Gugulski w Tygodniku Katolicko-Narodowym „Głos” zajął się filmem „Pianista”: „Polański nie zamierzał ośmieszyć familii Szpilmanów... Chciał ją pokazać jako sympatyczną, kochającą się rodzinę – tylko mu nie wyszło. Nie potrafię wytłumaczyć tej nieumiejętności inaczej jak odwołując się do biografii i dorobku reżysera. Zasłynął on jako skandalista w życiu i na ekranie. Wiele wskazuje na to, że po prostu nigdy nie miał okazji zetknąć się z normalną, sympatyczną, wierną, kochającą się rodziną. No to skąd niby miał wiedzieć, jak taka rodzina wygląda?”.

Katolicki „Nasz Dziennik” wyjaśnia z kolei, po co Roman Polański przyjechał do Polski: „Do Warszawy, która stała się częścią planu filmowego »Pianisty«, wrócił po to, by oddać w filmie klimat i realia towarzyszące eksterminacji swojej nacji”.

Ta sama gazeta zajęła także stanowisko w polemice dotyczącej Radia Maryja: „Medialni terroryści z »Newsweeka« i »Wprost« tym razem poszli na całość: obwieś...