POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 29 (2410) z dnia 2003-07-19; s. 106

Polityka i obyczaje

Polityka i obyczaje

Poseł SLD Jan Chojnacki, jak pisze „Dziennik Zachodni”, miał późnym wieczorem po pijanemu wyłamać furtkę do siedziby zabrzańskiej firmy Tropikal, produkującej pokarm dla rybek. Posłowi tak dalece przeszkadzał smród, który firma wydzielała, że interweniującemu ochroniarzowi groził wezwaniem Ukraińców z granatami. Napastnikowi grozi teraz kara dwóch lat pozbawienia wolności. Zdobył jednak dużą wdzięczność wszystkich sąsiadów firmy Tropical. U nich ma zapewnione poparcie przy następnych wyborach.

Naczelnik jednego z wydziałów Urzędu Miasta w Jędrzejowie poturbował na oczach petentów swoją podwładną, która nie potrafiła rozliczyć jego delegacji z podróży do Szwecji. Naczelnika trafił szlag, gdyż zadanie nie zdawało mu się nadto trudne. Jak powiedział kieleckiemu „Słowu Ludu”: „W końcu od osoby kończącej studia mogę wymagać umiejętności wypełnienia kilku rubryk”. Podobno naczelnik agresywny wobec podwładnych bywał i wcześniej. Chłopina zszargał sobie nerwy czytając dokumenty przygotowane w jego wydziale.

Poseł Renata ...