POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 31 (2665) z dnia 2008-08-02; s. 12-14

Temat tygodnia / Kraj

Jacek Żakowski

Polityka stanu nadzwyczajnego

Pustka polityki zrobiła się tak oczywista, że publiczną uwagę można już przyciągnąć tylko ledwie cenzuralnymi słowami, szokującym gadżetem albo dobrze wyreżyserowanym spektaklem. W niespełna 20 lat od polityki faktów doszliśmy do polityki czystej formy.

Indywidualnie niekwestionowanym mistrzem jest teraz Janusz Palikot. Prawdziwy oryginał polskiej polityki, który w każdej sytuacji potrafi się wyróżnić nie tylko fryzurą, krawatami, koszulami i grubymi słowami, ale też gadżetami, po które nikt inny nie odważy się sięgnąć. Tyle że Palikot jest w Platformie jak samotna wyspa. Jak kiedyś Adam Małysz wśród krajowych skoczków albo jak Artur Boruc w piłkarskiej reprezentacji. W całej partii tylko on taką grę naprawdę uprawia.

Natomiast w kategorii zespołów pieśni i tańca oraz w konkurencji wielkich układów choreograficznych nie do pobicia jest Prawo i Sprawiedliwość. Jeśli chodzi o politykę czystej formy, PiS jest prawdziwym wundertimem. Mógłby z powodzeniem obdzielić parlamenty całej Europy. Ludźmi, którzy na niczym się nie znają i nie mają nic do powiedzenia, ale zawsze potrafią jakąś sztuczką przykuć uwagę mediów, bez zahamowań będą na rozkaz partii powtarzali dowolne slogany i bez wahania wezmą udział w każdej partyjnej awanturze.

Nie zawsze tak było. Za rządó...