POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 40 (2623) z dnia 2007-10-06; s. 10

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Świat

Jagienka Wilczak

Połowa przeciw połowie

Nawet jeśli Julia Tymoszenko przegrała z Partią Regionów Janukowycza, to i tak odniosła wielki sukces. Na Ukrainie siły demokratyczne górą, ale nie widać, by wybory parlamentarne kończyły kryzys polityczny.

Siły demokratyczne, jak dziś nazywa się dawnych sojuszników z Majdanu, bloki BJuT Julii Tymoszenko i Nasza Ukraina – Ludowa Samoobrona Wiktora Juszczenki i Jurija Łucenki, mają wspólnie przewagę nad niebieskimi Janukowycza i to one zapewne będą tworzyć rząd. Żeby powiększyć swą siłę i osłabić obóz przeciwnika, mogą zaprosić do współpracy Blok Łytwyna, który przekroczył próg wyborczy. To może dać nawet 245 mandatów w parlamencie. Nie będzie to jednak łatwa kadencja Rady Najwyższej.

Po raz kolejny wybory nie były głosowaniem za określonym programem, partią, wizją państwa, ale przeciwko. Wschód wybierał niebieskich, czyli Partię Regionów, nie dlatego, że porwały go hasła Janukowycza. Chciał w ten sposób dać wyraz, że jest przeciwko pomarańczowym. Na zachodzie odwrotnie: rządy pomarańczowych przyniosły wielkie rozczarowanie i niezadowolenie, ale przecież nie było wyboru, jeszcze raz należało głosować przeciw niebieskim. Tym bardziej że programy wszystkich trzech liczących się ugrupowań – Regionałów, BJuT Julii Tymoszenko (która ze wszystkich sił starała się doganiać znienawidzonego Janukowycza) i&...