POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 42 (3031) z dnia 2015-10-14; s. 36-38

Społeczeństwo

Joanna Gierak-Onoszko

Polska cię nie chce, dziecko

Dziecko, które dorasta za granicą w rodzinie homoseksualnej, nie zostanie Polakiem. Nasi urzędnicy mówią, że tak stanowi konstytucja.

Zasada jest taka: jeżeli przynajmniej jedno z rodziców ma polskie obywatelstwo, to dziecko automatycznie, z mocy prawa, także staje się Polakiem. To ius sanguinis – prawo krwi, zgodnie z którym obywatelstwo nabywa się od rodziców. Zasada ta dotyczy także dzieci przysposobionych przez polskich obywateli. Para hetero, nawet niebędąca małżeństwem, taki dokument uzyska bez problemu. Para homoseksualna – już nie, nawet jeżeli w innym kraju zawarła legalny związek i ma prawo wychowywać dzieci.

Anna i Sarah mieszkają w Londynie. To Sarah urodziła Olę, ale w akcie urodzenia wpisane są obydwie kobiety. W rubryce „matka” – matka biologiczna, w rubryce „rodzic” – Anna. Kobiety żyją w formalnym związku (civil partnership), a Wielka Brytania uznaje je obydwie za równoprawne opiekunki dziewczynki.

Jako pełnoprawny rodzic Anna chciała potwierdzić polskie obywatelstwo swojej córki. Poprosiła o transkrypcję, czyli przepisanie aktu urodzenia sporządzonego w innym kraju. – Na początku wydawało mi się to tylko formalnością. Pani konsul była bardzo miła i pomocna. Na koniec odmówiła jednak, powołując się na ...