POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 31 (2256) z dnia 2000-07-29; s. 3-9

Raport

Adam GrzeszakAgnieszka Zagner  [wsp.]

Polska jazda

Na polskich drogach wakacyjny szczyt. Jedni wracają z urlopów, drudzy na nie spieszą. Drogami wędrują harcerze i pielgrzymi, między wsiami jak gigantyczne mastodonty przemieszczają się kombajny zbożowe, kolumny TIR-ów żłobią w asfalcie głębokie koleiny. Wszędzie objazdy i roboty drogowe. Podróżowanie samochodem po Polsce staje się coraz trudniejsze i coraz niebezpieczniej-sze. Co grosza nic nie wróży poprawy. Co roku przybywa milion nowych kierowców, 600–700 tys. nowych aut i zaledwie kilkadziesiąt kilometrów nowych tras komunikacyjnych.

Od dziesięciu lat Polska przeżywa motoryzacyjną rewolucję. W tym czasie liczba zarejestrowanych samochodów osobowych podwoiła się. Po polskich drogach jeździ już ok. 9,4 mln aut. Co drugie gospodarstwo domowe może pochwalić się własnymi czterema kołami, a w niektórych tych kół bywa osiem i więcej.

W ciągu roku przybywa milion nowych kierowców, co drugi Polak jest już posiadaczem prawa jazdy. Szybko doganiamy najbardziej zmotoryzowane kraje naszego kontynentu. Niestety, zjawisko to ma swoją ciemną stronę – wypadki drogowe. W ubiegłym roku na polskich drogach doszło do ponad 300 tys. kolizji. Zginęło 6,7 tys. osób, a ponad 68 tys. odniosło rany. Według Andrzeja Markowskiego, szefa Stowarzyszenia Psychologów Transportu, kosztowało nas to 30 mld zł. To nie tylko wartość zniszczonych aut, kosztów leczenia ofiar, wypłaconych im rent i odszkodowań, ale również cena, jaką płaci społeczeństwo tracąc ludzi w sile wieku. To równowartość czwartej części budżetu.

Zdecydowana większość wypadków drogowych powodowana jest przez kierowców samochodów osobowych. Jako społeczeństwo dość ...

Jak trzymać kierownicę?

Radzi Tomasz Talarczyk, autor podręcznika „Bez ryzyka. Trening bezpiecznej jazdy”

Sposób trzymania kierownicy przesądza o tym, czy zdołamy skutecznie zareagować w razie nagłego niebezpieczeństwa. Staraj się zawsze trzymać obie ręce na kierownicy, gdy nie zmieniasz biegów.

Jest tylko jeden sposób umożliwiający maksymalne, do 100–120 stopni w każdą stronę, przekręcenie kierownicy bez odrywania rąk, co w zupełności powinno wystarczyć przy szybkim pokonywaniu zakrętów lub wyprzedzaniu. To chwyt „za piętnaście trzecia”

• ułóż ręce na kierownicy w pozycji „za piętnaście trzecia”;

• trzymaj koło kierownicy delikatnie, ale zawsze w gotowości do mocnego uchwytu;

• trzymaj obie ręce na kierownicy podczas jazdy, chyba że musisz operować dźwigniami.

Dopasuj się do auta

Każdy fotel można dopasować do sylwetki kierowcy. Ustaw go tak, abyś mógł poprawnie kręcić kierownicą. Ręce powinny sięgać najdalszego miejsca koła kierownicy bez odrywania pleców od oparcia. Zagłówek powinien górną krawędzią sięgać szczytu głowy. Nogi po wciśnięciu pedałów sprzęgła i hamulca powinny być lekko zgięte w kolanach.

Jak bezpiecznie wyprzedzać

Wyprzedzanie to jeden z najniebezpieczniejszych manewrów, zwłaszcza na polskich, wąskich i zatłoczonych drogach. Dlatego:

• Upewnij się, czy odcinek drogi, na którym chcesz wyprzedzać, jest wolny od przeszkód, a wyprzedzany samochód nie skręci nagle w lewo.

• Upewnij się, czy kierowca pojazdu wyprzedzanego widzi Cię w lusterku i wie, że chcesz go wyprzedzić.

• Nie podjeżdżaj zbyt blisko tyłu dużego pojazdu, jeśli zamierzasz go wyprzedzić. Trzymaj się w takiej odległości, abyś zza ciężarówki (autobusu itp.) mógł zobaczyć całą drogę, na której wykonasz manewr.

• Buduj przewagę prędkości, tak byś na przeciwległym pasie przebywał jak najkrócej.

• Manewr wykonuj płynnie – nagłe przyspieszenie połączone ze zmianą pasa może doprowadzić do poślizgu.

• Wyprzedzanie na styk lub na trzeciego to najczęstsze i niezwykle niebezpieczne błędy popełniane przez kierowców. Jeśli masz cień wątpliwości – zrezygnuj z wyprzedzania.

Nie ufaj własnym zmysłom

Kierowca łatwo ulega rozmaitym złudzeniom. Jedno z nich dotyczy prędkości. Subiektywna ocena szybkości, z jaką porusza się samochód, może być zasadniczo różna od rzeczywistej. Po ruszeniu z miejsca zwykle kierowca ma wrażenie, że jedzie szybciej niż w rzeczywistości. Szybko jednak zmysły oswajają się z nową sytuacją i po pewnym czasie kierowca zaczyna odbierać prędkość jako dużo niższą. Zwłaszcza długa podróż po drogach pozamiejskich, w rozległym pejzażu, potęguje wrażenie wolnej jazdy. „Znieczulające” działanie może mieć także samochód – im większy i bardziej komfortowy, tym bardziej jazda wydaje się spokojna i powolna. Poczuciu szybkiej jazdy sprzyja natomiast widok przedmiotów znajdujących się blisko drogi, np. gęsto rosnące drzewa. Na odczuwanie prędkości ma również wpływ nastrój kierowcy – osoba w stanie euforycznym odnosi wrażenie jazdy wolniejszej, a w stanie depresyjnym szybszej. Dlatego za kierownicą lepiej ufać prędkościomierzowi niż własnym zmysłom.

Polskie drogi i kierowcy według:

 

Daniela Olbrychskiego, aktora:

Jeżdżenie samochodem w Polsce jest bardzo ryzykowne.

...Ilość krzyży na polskich drogach rośnie i odpowiedzialna za to jest przede wszystkim władza. Błędy kierowców i alkohol są niczym w porównaniu ze stanem polskich dróg. Kiedy wracam z zagranicy, to włos mi się jeży na głowie. Ale i z kierowcami są kłopoty – np. brak sygnalizacji kolejnych manewrów.

Polscy kierowcy powinni nauczyć się przede wszystkim sygnalizowania swoich zamiarów oraz zmniejszyć prędkość o co najmniej 20 km na godzinę.

Jak mawia mój mistrz Sobiesław Zasada, żaden mężczyzna nie przyzna się, że jest słabszym kierowcą niż jego kolega. Ja kiedyś byłem kierowcą rajdowym, bardzo to lubiłem. Ale skończyły się czasy, kiedy drogi były adekwatne do małego na nich ruchu.

Teraz marzę, by móc przestać prowadzić. Jeśli muszę, to jeżdżę raczej szybko, rzadko mnie wyprzedzają. Jestem dumny z tego, że od 30 lat nie miałem poważniejszego wypadku.

 

Janusza Korwin-Mikkego, prezesa UPR, kandydata na prezydenta:

Od kilku lat Polacy jeżdżą coraz lepiej. Prawdopodobnie dlatego, że więcej osób dostaje prawo jazdy za łapówki, za to bez egzaminu. Kierowcy po prostu boją się źle jeździć. Pomocne w szlifowaniu umiejętności są też gry komputerowe, na których ćwiczy młoda generacja. Polacy jeżdżą jednak trochę za wolno, co niestety przekłada się na liczbę wypadków. Jadąc wolniej są przecież dłużej za kierownicą, to zwiększa zmęczenie i możliwość kraksy. Jestem także zwolennikiem niezapinania pasów w samochodzie, szczególnie przez kierowcę. Im mniej bezpiecznie będzie się czuł, tym będzie ostrożniejszy. Kobiety jeżdżą ostrożnie, ale co z tego, skoro za nimi wszystko się kotłuje, co może prowadzić do bardzo niebezpiecznych sytuacji.

Mój poradnik niesfornego kierowcy wyglądałby następująco: ostrzej wyjeżdżać spod czerwonego światła i szybciej skręcać w lewo; unikać konfliktów na drodze (to znaczy mniej przepisów, ale większe ich przestrzeganie); nawyk stawania na czerwonym świetle nawet w nocy przy pustej jezdni.

 

Sobiesława Zasady, byłego kierowcy rajdowego, dziś biznesmena:

Polscy kierowcy jeżdżą dobrze, kłopot jest tylko z drogami. Ruch wzrasta, przybywa samochodów, a nie buduje się dróg. To prowadzi do chaosu. Wydaje mi się, że coś z tym trzeba zrobić. Zdumiewa mnie przy tym stosunek wielu osób do budowy dróg. Gdziekolwiek ma powstać jakaś nowa trasa, natychmiast zaczynają się protesty, blokady. Każdy narzeka na polskie drogi, ale kiedy przychodzi do budowy, krzyczy: byle nie koło mnie! To absurd.

Czego polscy kierowcy powinni się nauczyć? Przede wszystkim zasady ograniczonego zaufania. Zawsze to powtarzam: nigdy nie wierz, że masz pierwszeństwo przejazdu. Ofiarami wypadków są najczęściej ci, którzy pochopnie uwierzyli w swoje pierwszeństwo. Trzeba nam też więcej uśmiechu i uprzejmości na drodze. To najbardziej różni polskich kierowców od ich zagranicznych kolegów.

 

Mirosława Czecha, posła Unii Wolności:

Polscy kierowcy mają coraz lepsze samochody, które niestety niszczeją na bardzo złych drogach. Na ogół jeżdżą jednak bezpiecznie. W Warszawie jeździ się nieco inaczej, dynamiczniej. Największymi zagrożeniami na polskich drogach są jednak tzw. niedzielni kierowcy – za kierownicę siadają rzadko, w dodatku mają gorsze samochody, w których jest kiepskie oświetlenie, mają mniejsze możliwości manewru. Drugim utrapieniem jest duży ruch tranzytowy. Coraz częściej zdarzają się przecież kolizje z powodu zaśnięcia za kierownicą.

Ja sam nie mam prawa jazdy. Kiedyś bardzo chciałem je mieć, ale nie miałem samochodu. Dziś mam samochód, ale jeździ nim żona. Korzystam albo z komunikacji miejskiej, albo z samochodów klubowych czy sejmowych.

Chciałbym, by polscy kierowcy bardziej przestrzegali przepisów i przede wszystkim ograniczyli prędkość swoich pojazdów.

• 76,3% wypadków powodują kierowcy

• 29,1% sprawców wypadków nie dostosowuje prędkości do warunków ruchu

• 22,7% sprawców wypadków nie przestrzega pierwszeństwa przejazdu

• 9% sprawców wypadków nieprawidłowo przejeżdża przejścia dla pieszych

• 7,6% sprawców wypadków nieprawidłowo wyprzedza

• 4,3% sprawców wypadków nieprawidłowo skręca

• 3,8% sprawców wypadków nie zachowuje bezpiecznej odległości między pojazdami

• w I półroczu 2000 r. zanotowano 26 051 wypadków drogowych

• w I półroczu 2000 r. 32 683 osoby zostały ranne

• w I półroczu 2000 r. 2269 osób zginęło na miejscu