POLITYKA

Wtorek, 18 czerwca 2019

Polityka - nr 48 (3087) z dnia 2016-11-23; s. 16-18

Temat tygodnia

Marcin Kołodziejczyk

Polska nie z tego świata

Od soboty Królem Polski jest Jezus Chrystus. Prezydentem pozostaje Andrzej Duda.

Rano w Krakowie deszcz i zimno. Jednak wśród pielgrzymów rozradowanie – wreszcie w Polsce świat widzialny łączy się w całość z niewidzialnym, czyli polityka świecka nabiera cech boskich. W skrócie: Jezus pokieruje ziemskimi pomocnikami z partii rządzącej i wspólnie ocalą Polskę przed kataklizmem.

Nadciąga bowiem kataklizm nienazwany, ale wiadomo, że będzie stokroć gorszy od potopu biblijnego. Dla Polski Bóg przewidział ratunek – jeśli Polska uzna Chrystusa Królem i Panem, przetrwa nienaruszona. Powiedział tak sam Jezus Chrystus, gdy przed 80 laty objawił się Rozalii Celakównie, pielęgniarce z krakowskiego szpitala. Lecz postawił warunek: ma być uznany królem oficjalnie, podczas ogólnopolskiej uroczystości z udziałem rządu polskiego.

W sobotę przeznaczenie ma się dopełnić – wierni wysiadają z autokarów, nadchodzą od dworców kolejowych, parkują samochody, gdzie się da – w łagiewnickiej świątyni Pan Jezus zostanie Królem Rzeczpospolitej. Uznać Jego panowanie przyjadą prezydent Andrzej Duda oraz premier Beata Szydło. Idzie kilkadziesiąt tysięcy ludzi poważnych i podniosłych, ...