POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 12 (2547) z dnia 2006-03-25; s. 64-66

Kultura / Teatr

Katarzyna Janowska

Polska od kulis

Najważniejsze pytania o to, kim jesteśmy, jacy jesteśmy i jaki jest nasz kraj, padają dziś nie w literaturze czy kinie, ale w teatrze. Artyści z innych dziedzin sztuki będą musieli przyśpieszyć kroku, by dorównać twórcom teatralnym w opisie współczesności.

Ósmy Katowicki Festiwal Sztuki Reżyserskiej „Interpretacje” pokazał, że twórcy teatralni interesują się polityką. Mocują się z polską historią, badają, jak człowiek radzi sobie w konfrontacji z nastawionym na sukces i zysk światem. Nie boją się wytrącać widza z bezpiecznej jazdy po szynach zbudowanych z wygodnych wyobrażeń o świecie.

O główną nagrodę festiwalu, laur Konrada Swinarskiego, ubiegały się przedstawienia z Wałbrzycha („...córka Fizdejki” Jana Klaty), z Kalisza („Woyzeck” Mai Kleczewskiej), z Bydgoszczy („Plastelina” Grzegorza Wiśniewskiego), z Łodzi („Śmierć komiwojażera” Jacka Orłowskiego), z Krakowa („Auto da fe” Pawła Miśkiewicza). W Katowicach można było przyjrzeć się mapie teatralnej Polski. Najważniejszym ośrodkiem nowej fali teatralnej staje się Wałbrzych. Szanse na zrobienie tam spektakli dostali Klata i Kleczewska, dziś pracujący m.in. w Starym Teatrze w Krakowie i TR Grzegorza Jarzyny w Warszawie.

Spektakle realizowane z dala od uznanych wielkomiejskich scen wprowadzają nowe tematy i bohaterów.

...