POLITYKA

Sobota, 20 kwietnia 2019

Polityka - nr 7 (2996) z dnia 2015-02-11; s. 40-42

Rynek / Esej

Jacek Żakowski

Polski rogal

Lekarze, górnicy, rolnicy, frankowcy, muzycy, znów górnicy i naukowcy. Szykują się następni. Czy widzicie nadciągające tsunami konfliktów społecznych? Sorry, taki mamy klimat. Polityczny, społeczny i kulturowy.

Nie tylko my. Pół Europy cierpi przez ten klimat. W odróżnieniu od drugiej połowy, która ma całkiem inny klimat. W naszej połowie na tysiąc pracowników przypada ponad 100 dni strajkowych rocznie. W tej drugiej mniej niż dziesięć. W ostatnich latach w Polsce było mało strajków, jak w każdym kraju świeżo po wstąpieniu do Unii. Ale to nie powinno nas mylić. Wracamy do naszej normy.

Gdyby jednak liczba dni strajkowych była jedyną różnicą, nie byłoby jeszcze problemu. Ale na tym nie koniec. Nasza połowa ma deficyt handlowy i płatniczy, a tamta ma nadwyżkę. Mamy dużo większe rozwarstwienie i bezrobocie, a mniejszą wydajność pracy; dużo bardziej zatruwamy powietrze, zużywamy dużo więcej energii w stosunku do PKB, wydajemy proporcjonalnie mniej z budżetu na zdrowie i badania, wcześniej przestajemy się uczyć, częściej ulegamy wypadkom i jesteśmy biedniejsi. Możemy powtarzać, że dzięki niskim płacom bywamy bardziej konkurencyjni i, będąc biedniejsi, miewamy ...