POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 46 (3035) z dnia 2015-11-09; s. 9

Ludzie i wydarzenia / Kraj

Marek Henzler

Pomóż, Polsko

Nowi posłowie złożą ślubowanie 12 listopada. Dziś wydaje się to oczywiste, ale w I RP „przysięga poselska przez większość polskiej szlachty była traktowana jako niemal upokarzająca kontestacja ich walorów moralnych” – pisze historyk prawa dr Grzegorz Maroń. Sprzeciwiano się próbom nałożenia na posłów tego obowiązku i rzadko zaprzysięgano całą izbę. Udało się to w 1658 r. Marszałek i posłowie podchodzili do stolika z krzyżem, klękali, kładli na krzyżu dwa palce i przysięgali Bogu m.in., że obradując, nie będą się kierować własnym i cudzymi interesami, lecz interesem Rzeczypospolitej.

Nie ślubowali też posłowie wybrani w 1919 r. do Sejmu Ustawodawczego, choć to oni obowiązek taki nałożyli na swoich następców w konstytucji marcowej z 1921 r. (odmowa powodowała wygaśnięcie mandatu) i przyjęli treść roty: „Ślubuję uroczyście, jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, wedle najlepszego mego rozumienia i zgodnie z sumieniem, rzetelnie pracować wyłącznie dla dobra Państwa Polskiego jako całości”. Odczytywał ją sekretarz sejmu, a wywoływani według alfabetu posłowie wypowiadali ...