POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 44 (2831) z dnia 2011-10-26; s. 26-28

Polityka

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Porachunki z wyborcami

Kto ich wybrał, jak można było na nich głosować? W okolicach PiS trwa ustalanie „winnych”, czyli dlaczego naród znowu się nie sprawdził. Oceny są skrajnie różne.

Kiedy w 2007 r. PiS poniósł porażkę, politycy tej partii i jej zwolennicy tłumaczyli to przede wszystkim silnym atakiem mediów sprzyjających Platformie, mimo że wszystkie publiczne kanały radia i telewizji były wówczas w rękach PiS, oraz tworzeniem atmosfery histerii wymierzonej w braci Kaczyńskich i idee IV RP. Społeczeństwo było w miarę oszczędzane, może z wyjątkiem tzw. młodych, wykształconych z wielkich miast, co stało się w tamtym środowisku niemal obelgą. Wytykano im prowincjonalne pochodzenie, wykorzenienie, ślepe uleganie importowanym trendom, bezideowość. Pojawiło się pojęcie leminga, czyli bezrefleksyjnego zwolennika Platformy. Niemniej, jako tłumaczenie przegranej, dominował wątek wielkiej manipulacji, któremu bezwiednie poddała się duża część słabiej zorientowanych w realnej polityce i gorzej poinformowanych wyborców.

Po ostatnich wyborach i kolejnej klęsce PiS wyraźnie widać przesunięcie akcentów. Nadal silny jest motyw „nierównowagi medialnej”, tym łatwiejszy do użycia, że PiS teraz nie miał do dyspozycji publicznych mediów. W użyciu było ...