POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 19 (3008) z dnia 2015-05-06; s. 102

Passent

Daniel Passent

Portret podwójny

Kampania czy nagonka? Ataki przeciwko prezydentowi Komorowskiemu przybierają różne formy – od chamskiego ryczenia na jego wiecach i spotkaniach (ostatnio dzielnie stawia czoła rozwrzeszczanej żulii) po czarny PR w pisowskich mediach. Jak to się robi? – zapyta ktoś, kto nigdy nie wrzeszczał na spotkaniu z kandydatem prawicy ani nie bierze do ręki „Gazety Polskiej”. Oto prosty przykład: bierzemy życiorysy Komorowskiego i Dudy, po czym wykazujemy, że pierwszy jest podejrzanym prościuchem z nizin społecznych, ten drugi zaś dziedziczy cnoty obywatelskie od pokoleń. W „Gazecie Polskiej” ukazały się obszerne opracowania na temat pochodzenia obu głównych kandydatów. Po ich lekturze nawet największy głąb nie będzie miał wątpliwości, na kogo oddać głos. Jak się robi czarny PR, pokazuje autor Artur Dmochowski.

Okazuje się, że obecny prezydent wcale nie pochodzi z tych dobrych Komorowskich (jakby to miało jakiekolwiek znaczenie), którzy wydali na świat prymasa Polski i dowódcę powstania warszawskiego, lecz z innego rodu używającego tego nazwiska, posługującego się herbem Dołęga i mającego „znacznie skromniejszą historię”. Podobnie jak badacze Antoniego Macierewicza (sprytnie schowanego na czas kampanii, żeby nie ...