POLITYKA

Wtorek, 11 grudnia 2018

Polityka - nr 22 (2195) z dnia 1999-05-29; s. 60

Gospodarka

Piotr Freulich

Poślizg na parkiecie

18 maja Komisja Papierów Wartościowych i Giełd bezterminowo zawiesiła obrót akcjami Universalu. Pierwszy w historii przypadek wykluczenia za karę spółki z warszawskiej giełdy oznacza koniec normalnego handlu jej akcjami. Zastąpią je teraz trudne do wyceny i sprzedaży papierowe dokumenty. Ta decyzja ma być ostrzeżeniem dla innych.

Universal, pierwsza sprywatyzowana centrala handlu zagranicznego, zadebiutował na warszawskiej giełdzie w 1992 r. Firma szybko stała się ulubieńcem drobnych inwestorów. Zachętą do lokowania kapitału w akcje Universalu była znana marka spółki. Kusił też gwałtownie zmieniający się kurs, co zdaniem wielu graczy stwarzało szansę szybkiego zarobku. W szczycie hossy wiosną 1994 r. za akcje Universalu płacono po 67 zł, czyli o ponad 6200 proc. wyżej od ceny debiutu (1,05 zł). Firma dostała przydomek Cesarz Spekulacji.

Niespełna siedem lat po giełdowej inauguracji kurs akcji spadł poniżej jednego złotego. Universal stał się bohaterem wielu głośnych skandali. Brał udział w kontrowersyjnej prywatyzacji Walcowni Metali Norblin, szefa firmy Dariusza Przywieczerskiego łączono z aferą FOZZ, spółka zajęła się produkcją prezerwatyw, sprowadzała z Izraela dewocjonalia, przejęła budynek po upadłych zakładach im. Róży Luksemburg, próbując przerobić go na główną siedzibę GUC, procesowała się z rządem w sprawie montażu koreańskich samochodów Hyundai, sprzedawała swoją siedzibę, aby poprawić wyniki finansowe, prowadziła otwartą wojnę z&...