POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 35 (2569) z dnia 2006-09-02; s. 46-47

Gospodarka / Kamienice do odnowy

Urszula Szyperska

Postęp od fasady

Unia dopłaca do poprawiania urody miast: odnawiania elewacji zabytkowych kamienic, wymiany sąsiadujących z nimi chodników, przebudowy ulic, stawiania stylowych latarni. Remont starego domu jego właściciel musi sfinansować sam. Tylko z czego?

Najdroższe mieszkanie, jakie można dziś kupić w Warszawie, znajduje się w zabytkowej kamienicy na Krakowskim Przedmieściu: właściciel chce je sprzedać po 40 tys. zł za metr (za całość – 3,6 mln zł). Oferta czeka na amatora od wielu tygodni, ale windowanie ceny na horrendalny poziom to nie przypadek. Stare kamienice są modne, Krakowskie Przedmieście to świetny adres, a po przebudowie tej ulicy (roboty mają zacząć się w sierpniu) będzie jeszcze lepszy. Jezdnie zostaną zwężone, będą po nich jeździły tylko autobusy i taksówki, więcej miejsca zostanie dla pieszych, na kawiarniane ogródki.

W Krakowie rekordy padają na Starym Mieście: za metr mieszkania przy ul. Św. Tomasza trzeba zapłacić 20 tys. zł (za całość – 2 mln zł), przy ul. Floriańskiej 15–20 tys. zł. Krakowskie kamienice przetrwały wojnę, mają magnetyczny urok, a na rynku nieruchomości takie zalety przekładają się na ceny.

W najlepszych, prestiżowych punktach miast stoją głównie stare kamienice, a o wartości domu decyduje przede wszystkim lokalizacja. Od lat ...