POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 7 (3148) z dnia 2018-02-14; s. 32-34

Temat tygodnia

Agnieszka Sowa

Postrzał zza węgła

W internecie pojawiają się kolejne relacje o „przypadkiem postrzelonych” i „omal nie zabitych”, a tymczasem w Polskim Związku Łowieckim trwa zacięta walka – już nie o kolejne przywileje, ale o przetrwanie.

Minister Henryk Kowalczyk ekologom i przeciwnikom polowań rzuca ochłap: oddalenie polowań o dodatkowe 50 m od zabudowań mieszkalnych (czyli w sumie o 150 m, a nie – jak chcieli ekolodzy – o 500), łatwiejsze wyłączenie nieruchomości z obwodu łowieckiego (na podstawie oświadczenia notarialnego, a nie, jak dziś, sprawy sądowej), kary dla obywateli za przeszkadzanie myśliwym tylko w przypadku polowań zbiorowych. W nowelizacji prawa łowieckiego nie będzie nic o zakazie polowań zbiorowych, dokarmiania, używania amunicji ołowianej i udziale dzieci w polowaniach, co rozpala emocje ekologów. Mało było ostatnio przypadkowych postrzeleń?

W tle tej trwającej od miesięcy awantury rozgrywa się jednak prawdziwa wojna. Wyczekiwana przez myśliwych ustawa wprowadza zmiany, które dla władz Polskiego Związku Łowieckiego są jak trzęsienie ziemi: dekomunizacja, dezubekizacja i podporządkowanie PZŁ ministrowi środowiska. Co w praktyce oznacza demontaż wszystkich dotychczasowych struktur. Co jeszcze?

Nie czekając na zapowiadaną nowelizację, z piastowanego od 18 lat stanowiska zrezygnował właśnie prezes Zarządu Głównego PZŁ. Łowczy Krajowy dr Lech ...