POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 47 (2479) z dnia 2004-11-20; s. 52-53

Gospodarka / Giełda na topie

Adam Grzeszak

Poszukiwacze zaginionych akcji

Równolegle z pracami sejmowej komisji śledczej toczy się inne dochodzenie – ile naprawdę akcji Orlenu ma Kulczyk Holding. Tego rodzaju poszukiwania są zawsze bardzo trudne. Na świecie dokonuje się ciągły postęp. Jedni wynajdują nowe sposoby na ukrywanie majątku, inni doskonalą się w jego tropieniu.

Jan Waga, szef Kulczyk Holding i były prezes rady nadzorczej PKN Orlen, jest spokojny o wynik postępowania KPWiG.

– Nie mamy nic do ukrycia – zapewnia dodając, że kierowana przez niego spółka sprzedała właśnie prawie milion akcji koncernu, redukując swój stan posiadania z 5,69 proc. do 4,78 proc., a więc schodząc poniżej poziomu wymagającego informowania o stanie portfela. Wcześniej Jan Kulczyk traktował Orlen jako strategiczną inwestycję i starał się czynnie wyznaczać politykę i kierunki rozwoju koncernu. Ostatnie wydarzenia sprawiły, że zmienił zdanie. Rezygnuje ze swoich ambicji, których w nowych warunkach już nie zrealizuje. – Kulczyk Holding pozostanie akcjonariuszem Orlenu jako klasyczny inwestor finansowy – deklaruje prezes Jan Waga.

Tymczasem Komisja Papierów Wartościowych i Giełd tropi orlenowskie ślady Jana Kulczyka. Podejrzenia ściągnęła na niego treść odtajnionych notatek Agencji Wywiadu dotyczących spotkania z rosyjskim szpiegiem Władimirem Ałganowem. Jest w nich kilka informacji dotyczących wartości portfela akcji PKN Orlen znajdującego się pod kontrolą najbogatszego Polaka, co dziwne – ...