POLITYKA

środa, 19 czerwca 2019

Polityka - nr 23 (3012) z dnia 2015-06-01; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Marek Ostrowski

Powołajmy nasz Korpus Pokoju

Polska ma przyjąć 60 rodzin syryjskich chrześcijan, uchodźców, którym w Syrii grozi zagłada. Wywołało to podejrzenia o stronniczość polskiej pomocy: gdy przyjmujemy uchodźców z Ukrainy, to tylko z pochodzenia Polaków, jeśli z Syrii – to tylko chrześcijan. Z pewnością reguła powinna być inna, lecz chodzi o rzecz dużo poważniejszą – rozmiar polskiej pomocy dla rozmaitych nieszczęśników na świecie jest za mały w porównaniu z krajami nie tak znowu bogatszymi od nas – Włochami, Grecją, Maltą. Zresztą, rodziny syryjskie mają być przyjęte za pieniądze prywatnej organizacji.

Komisja Europejska chciała by, aby każdy z krajów członkowskich solidarnie przyjął część z 40 tys. uchodźców szukających schronienia w Europie, część przypadająca na Polskę wynosi zaledwie 5,6 proc. tego kontyngentu. Władze polskie oponują: a to nie mamy środków, a to nie mamy doświadczeń, bo system opieki nie jest przygotowany, brakuje choćby tłumaczy, i poza tym szukający lepszego życia akurat nie widzą swej ...