POLITYKA

Piątek, 23 sierpnia 2019

Polityka - nr 45 (2529) z dnia 2005-11-12; s. 82-83

Nauka / Pomóc naturze

Michał Jarociński

Powrót wodniczki

5,5 mln euro przeznaczono na ratowanie przed wyginięciem wodniczki – najrzadszego ptaka śpiewającego Europy. To zadanie powierzono Polakom.

Wodniczkę, niewielkiego ptaka z rzędu wróblowych, spotykano niegdyś na bagnach niemal całej Europy. Jej populację liczono w milionach – w samej Brandenburgii na początku XX w. żyło ok. 100 tys. par. Dziś na całym świecie pozostało zaledwie ok. 20 tys. par – głównie w Polsce, Niemczech, na Białorusi, Litwie, Ukrainie, Węgrzech i w zachodniej części Rosji. Czasami są to skupiska liczące po kilkadziesiąt, a nawet tylko po kilka par. Populacje są tak małe, że drobne zmiany środowiska powodują ich zanikanie. Dzieje się tak choćby u ujścia Odry. Tamtejsza kolonia wodniczki, licząca 8 lat temu ok. 500 osobników, stopniała trzykrotnie, mimo że wodniczki nie zasypiają gruszek w popiele, jeśli chodzi o reprodukcję.

Wodniczkowych panów natura wyposażyła wyjątkowo szczodrze – ich narządy płciowe należą (proporcjonalnie) do największych w skrzydlatym świecie. Nie marnują tego daru, całymi dniami odbywają wielogodzinne loty w poszukiwaniu partnerek. Gdy już znajdą wybrankę, zdaniem ornitologów, żadnej nie przepuszczą. Zresztą wodniczkowe panie są zwykle ...