POLITYKA

Piątek, 26 kwietnia 2019

Polityka - nr 15 (2854) z dnia 2012-04-11; s. 20-22

Polityka

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Powstańcy, przebierańcy

W Polsce działa wiele grup rekonstrukcyjnych, są rycerze, powstańcy, partyzanci, jednostki polskie, niemieckie. Ale mistrzem rekonstrukcji jest główna partia opozycyjna ubierająca dzisiejsze spory i walki w kostiumy niedawnej historii.

Głodówka, jaką ogłosiło w Krakowie kilku solidarnościowych działaczy, w proteście przeciwko pomniejszaniu roli nauki historii w liceach, jest dobitnym przykładem, jak rekonstrukcja realiów PRL staje się zaraźliwa. Jak obejmuje swoim zasięgiem coraz to nowe pola i tematy, choć – oczywiście – największym przedsięwzięciem rekonstrukcyjnym wciąż pozostaje Smoleńsk odgrywany jako nowy Katyń, bo tak jak ukrywanie zbrodni katyńskiej było „kłamstwem założycielskim PRL”, tak ukrywanie prawdy o zamachu smoleńskim jest fundamentalnym kłamstwem „tuskopolski”.

Według prawicy i środowisk jej bliskich, w dzisiejszej Polsce nie ma demokracji, są tylko grubo ciosane pozory; panuje fasadowy system, w istocie autorytarny, zbudowany na oligarchicznych strukturach, zakulisowych powiązaniach biznesu, służb specjalnych, dawnej agentury, rosyjskich wpływach i propagandzie sukcesu. Wolne wybory niczego nie przesądzają, gdyż nawet jeśli nie są sfałszowane, to wyborcy podejmują decyzje pod wpływem manipulacji podległych władzy mediów.

Władza, jak za PRL, jest skrajnie nieudolna, a równocześnie wszechwładna, makiaweliczna. Decyzje podejmowane są poza jaką...