POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 19 (2653) z dnia 2008-05-10; s. 74-77

Historia

Aleksandra Porada

Prababcie Unii

Gdy niemal 300 lat temu negocjowano traktat w Utrechcie, pewien duchowny przedstawił wizję układu między państwami, który nazwał po prostu... Unią Europejską. I wcale nie był w swoim dziele nowatorem.

Wiosną 1713 r. w Utrechcie podpisano traktat pokojowy pomiędzy Francją a Anglią, Holandią, Prusami, Portugalią i Sabaudią. Kolejne porozumienia podpisywano jeszcze przez dwa lata. Dobiegała kresu długa, niszczycielska wojna, u której źródeł leżała ambicja władcy najsilniejszego wówczas państwa zachodniego, aby zapewnić jednemu ze swych wnuków tron sąsiedniej Hiszpanii.

Pozornie Ludwik XIV dopiął swego: jego wnuk objął ów tron, ale – po pierwsze – była to już Hiszpania pozbawiona części swych posiadłości, po drugie – Filip Burbon jako król hiszpański bynajmniej interesów starej ojczyzny nie brał pod uwagę. To jednak okazało się dopiero za lat kilka. Na razie za zagwarantowanie mu madryckiego tronu Francja zapłaciła utratą na rzecz Anglii części ziem w Ameryce Północnej i monopolu na lukratywny przywóz murzyńskich niewolników do hiszpańskich kolonii. Musiała też ostatecznie zadeklarować uznanie członków protestanckiego domu panującego Hanoweru za prawowitych dziedziców angielskiego tronu.

Ludwik XIV od lat głosił, że to miano przysługuje jego krewnym – Stuartom, odsuniętym w 1688 r. przez ...