POLITYKA

Wtorek, 16 lipca 2019

Polityka - nr 17 (2753) z dnia 2010-04-24; s. 105

Świat

Tadeusz Olszański

Pranie i sprzątanie

Węgierscy socjaliści przegrali z kretesem. Rządzili w sumie 8 lat. Zapowiadali naprawę, a oddają państwo w stanie zapaści. Zwycięski prawicowy FIDESZ ma tę naprawę teraz naprawiać.

Lider prawicy 46-letni Viktor Orban, który już raz był premierem (1998–2002), święcie wierzył, że wróci do rządów po pierwszej kadencji socjalistów. Tak wskazywały prognozy. Cztery lata temu w dniu wyborów spokojnie grał w piłkę, kiedy dowiedział się, że socjaliści prowadzą. Zrozumiał, że należy zaostrzyć grę.

Media ujawniły wtedy przemówienie premiera Ferenca Gyurcsanya na zamkniętym zebraniu z posłami socjalistów, na którym przyznał, że cała kampania wyborcza była oparta na kłamliwych obietnicach, a kraj znajduje się w dramatycznej sytuacji. Orban zażądał natychmiastowej dymisji rządu i wyprowadził politykę na ulicę. Zwołany więc przemienił się w trwającą tygodniami blokadę parlamentu, zaatakowano siedzibę węgierskiej telewizji, polała się krew. A każde święto narodowe, obchodzone oddzielnie przez zwalczające się partie, stawało się okazją do ulicznych starć. Węgry podzieliły się jak nigdy. Opozycja domagająca się dymisji premiera osiągnęła cel po trzech latach. Gyurcsany wreszcie ustąpił.

Ale FIDESZ nie chciał brać władzy, czekał na wybory. Powstał więc technokratyczny ...

Przed II turą

Wybory parlamentarne na Węgrzech odbywają się w dwóch turach w 176 jednomandatowych okręgach. W pierwszej turze zostają wybrani kandydaci, którzy otrzymają 50 proc. plus jeden głos. Jednocześnie wszystkie oddane głosy sumuje się i dzieli na listy partyjne, z których do parlamentu wchodzi 210 posłów. W drugiej turze, która odbędzie się 24 kwietnia, dokonuje się wyboru posłów w tych okręgach, gdzie nie wyłoniono ich w pierwszej turze – już zwykłą większością głosów. W sumie w jednoizbowym parlamencie zasiada 386 posłów.