POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 48 (3087) z dnia 2016-11-23; s. 94-96

Ludzie i style

Ryszard Wolff

Prawa strona żołądka

Kulinarne skojarzenia to przekleństwo polskiej polityki. Z głodu zmarła kawiorowa lewica, zaś symbolem ostatniego wyborczego klopsa PO były ośmiorniczki. A co wyjdzie z kursu gotowania, który wyborcom PiS serwują prawicowi dziennikarze?

Pytanie na Facebooku: „Jak powinien jeść prawilny Polak?”. I odpowiedź: polska paella z kaczką i owocami morza. Z odesłaniem na stronę PrawicowyInternet, gdzie samo zdjęcie niecodziennej potrawy sprawia, że soki żołądkowe internauty wzbierają gotowe do trawienia. „Miłośnicy prawdziwej paelli powinni przestać czytać ten przepis, by nie oburzyć się, że została ona przyrządzona tak amatorsko, jak amatorsko Platforma rządziła w Polsce” – zastrzega pomysłodawca dania.

Na co komu polska paella, skoro można zrobić hiszpańską, oryginalną? Nie wiadomo. Ale prawicowy master chef chyba nie żartuje.

Sama powaga i dobre chęci pana od sarmackiej paelli nie są odpowiedzią na pytanie, czy w Polsce istnieje coś takiego jak prawicowa dieta oraz czy w ogóle jadłospis może mieć polityczny odcień. Dlatego właściwszym tropem może być ostatnia kulinarna aktywność znanych dziennikarzy niepokornego nurtu, którzy w przerwach między publicystyczną robotą zabrali się za pisanie książek kucharskich. W przypadku Cezarego Gmyza, nowego korespondenta TVP w Niemczech, mamy do czynienia z książkowym podsumowaniem kulinarnego cyklu „...