POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 24 (3013) z dnia 2015-06-10; s. 32-33

Społeczeństwo

Katarzyna Szymielewicz

Prawda ekranu

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w ramach innowacji walczy z bezrobociem za pomocą komputerowego algorytmu.

Nowy system został oparty na słusznych przesłankach: nie każdy, kto formalnie zarejestrował się w urzędzie pracy, potrzebuje tego samego wsparcia. Niektórzy nie szukają niczego poza ubezpieczeniem zdrowotnym. Inni potrzebują, w pierwszej kolejności, szkolenia czy dotowanego stażu, ponieważ wypadli z rynku pracy. Wreszcie, są też tacy, którzy mogą i chcą podjąć pracę od ręki. Rozróżnienie tych potrzeb i odpowiednie dopasowanie oferty, jaką może zaproponować bezrobotnemu urząd pracy, ma sens. Problem zaczyna się w praktyce: kto i na jakiej podstawie powinien tego rozróżnienia dokonać?

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej postawiło na dane i profilujący algorytm. Urzędnicy zostali wyposażeni w podręcznik ze szczegółowymi wytycznymi, jak przeprowadzić wywiad i zebrać potrzebne informacje, oraz program komputerowy, który na tej podstawie podpowiada, do której kategorii należy zaliczyć konkretnego człowieka.

Z podręcznika przygotowanego przez ministerstwo dla przeprowadzających wywiad urzędników wynika, że do trzeciej kategorii (najgorzej rokującej z perspektywy zatrudnienia) powinny trafiać w szczególności osoby, które pracują w tzw. szarej strefie, zamieszkałe w miejscowościach „niekorzystnie ulokowanych ...