POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 12 (3001) z dnia 2015-03-18; s. 46-47

Rynek

Urszula Szyperska

Prawie jak u siebie

Wreszcie coś się zaczyna dziać w sprawie budowy domów z mieszkaniami na wynajem.

W najbliższych dniach do czynszówki kupionej w Poznaniu za środki Banku Gospodarstwa Krajowego zaczną się wprowadzać lokatorzy. Bank występujący w roli kamienicznika to wielka rzadkość, spotykana głównie w Hongkongu. Teraz trafił się taki i u nas.

Prawie dwa lata temu Ministerstwo Finansów i państwowy bank BGK ogłosiły projekt wprowadzenia na rynek 20 tys. mieszkań na wynajem. Zapowiadano, że lokatorzy będą płacili czynsze o 20–30 proc. niższe od rynkowych. W ubiegłym roku powstał Fundusz Mieszkań na Wynajem, zarządzany przez TFI BGK SA, który za pieniądze BGK ma kupować od deweloperów całe wielorodzinne budynki. Pierwszą taką transakcję sfinalizowano, wysokość czynszów jest znana. Pora skonfrontować zapowiedzi z rzeczywistością.

Czynszówka w Poznaniu, ze 124 mieszkaniami, z których na razie zaoferowano 49 (reszta nie jest jeszcze gotowa do wynajmu), kupiona została od firmy deweloperskiej Wechta. Zbudowano ją przy ul. Saperskiej, w sąsiedztwie innych bloków tego dewelopera. TFI BGK SA nie ujawnia, ile kosztował metr kwadratowy mieszkania. Dla kandydata na lokatora nie ma to zresztą większego znaczenia – ważna jest wysokość czynszu. Podano ją dla każdego ...

Załączniki

  • Bankowe i rynkowe

    Bankowe i rynkowe

  • Lepiej wynająć?

    Lepiej wynająć? - [rys.] MS