POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 4 (2892) z dnia 2013-01-23; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Joanna Solska

Prawie prezes na parkiecie

Minister Mikołaj Budzanowski, mianując (to on ma decydujący głos na WZA) niespodziewanie Adama Maciejewskiego prezesem Giełdy Papierów Wartościowych, rozbroił dwie miny oraz udowodnił, że nominacja może się okazać lepsza od konkursu. Pierwszą miną były spekulacje i plotki, który z kandydatów do fotela prezesa jest bardziej uwikłany w potencjalny konflikt interesów, co mogłoby mu dawać możliwość wpływania na kurs akcji niektórych przedsiębiorstw notowanych na giełdzie. Wobec niektórych kandydatów formułowano zarzuty, przy których bledną oskarżenia wobec Ludwika Sobolewskiego (że naciskał na małe spółki giełdowe, by zainwestowały w film, w którym grała jego partnerka). A zła atmosfera wokół parkietu byłaby groźna dla całej naszej gospodarki.

Druga mina też była gotowa do wybuchu. GPW jest w trakcie zmiany systemu operacyjnego, czyli serca firmy. Dla giełdy, którą niektórzy wręcz nazywają wielką serwerownią, to szalenie ważne i trudne przedsięwzięcie. Pamiętamy, jaki bałagan zapanował w ZUS, gdy ...