POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 46 (2731) z dnia 2009-11-14; s. 18-19

Kraj

Anna DąbrowskaGrzegorz Rzeczkowski

Premier na wychodźstwie

Jarosław Kaczyński mówił ostatnio, że ma przerwę w pełnieniu funkcji szefa rządu. Czym tę przerwę wypełnia na co dzień?

Do biura prezesa PiS przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie kilka minut przed dziewiątą przyszedł pewien poseł tej partii. Zapewniał, że był umówiony z Jarosławem Kaczyńskim. Barbara Skrzypek, czyli ktoś więcej niż szefowa sekretariatu, bez spoglądania w kalendarz była pewna, że pomylił godzinę, bo prezes nigdy nie przychodzi do pracy wcześniej niż o dziesiątej. Doskonale wiedzą o tym nie tylko jego współpracownicy, ale nawet dziennikarze Polskiego Radia, którzy emitowaną rano w „Sygnałach Dnia” rozmowę z Jarosławem Kaczyńskim nagrywają dzień wcześniej.

Do pracy w centrum stolicy szefa PiS przywozi z warszawskiego Żoliborza zaufany kierowca. W strzeżonych przez domofon drzwiach na pierwszym piętrze biurowca wita go Barbara Skrzypek. Rocznik 1959, przy prezesie od zawsze. – Ona zwraca się do niego szefie, on do niej Basieńko – opowiada jeden ze współpracowników Kaczyńskiego. W sprawach organizacyjnych prezes ufa jej bezgranicznie. Na Nowogrodzkiej mówią, że jak do niej trafi jakiś dokument, to nigdy nie zginie. To ona ma prawo wejść do gabinetu szefa i przerwać nawet najważniejsze spotkanie tylko ...