POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 44 (2322) z dnia 2001-11-03; s. 15

Wydarzenia

Janina Paradowska

Premiera Millera

Ponad 300 posłów za nowym rządem

Rząd Leszka Millera otrzymał od Sejmu wotum zaufania. Za wotum głosowała nie tylko koalicja SLD-UP-PSL, ale także Samoobrona, która w exposé premiera znalazła podobno zapowiedź realizacji swoich postulatów. Z exposé premiera tak już jest: każdy znajduje w nim to, co chce znaleźć.

Debata nad exposé premiera nowego rządu jest jedną z najważniejszych dyskusji politycznych. To pierwszy moment, gdy premier określa cele i zadania rządu, a opozycja wykłada swoje racje. Taka konfrontacja przynosi również pierwsze spory i potyczki, w których parlament zaczyna pokazywać swoje prawdziwe oblicze.

Wystąpienie szefa rządu pozostawiło niedosyt. Można było się spodziewać zdecydowanie więcej. Może nawet nie owych konkretów, o które później tak się dopominano, na konkrety przyjdzie bowiem czas przy budżecie i ustawach okołobudżetowych, ale wyraźnego politycznego pomysłu na państwo. Premier Miller tymczasem potraktował swe wystąpienie nadzwyczaj pragmatycznie, przedstawiając mniej lub bardziej ogólnie katalog działań na 100 pierwszych dni, na najtrudniejszy rok 2002 i na całą czteroletnią kadencję. Millerowi, politykowi sprawnemu i mocnemu, zabrakło właśnie owej politycznej mocy, tego czegoś, co sprawia, że chce się go słuchać. Być może sam premier miał świadomość słabości swego exposé, w drugim bowiem – już o wiele lepszym – wystąpieniu mówił o tym, że jego gabinet jest tylko jednym w sztafecie ...